niedziela, 24 marca 2013

5. bo chodzi o to, żeby było miło...

Junior senior chodzi znów do przedszkola... innego.... tamto miało dziwny wpływ... na nas wszystkich... to nowe wydaje się być o niebo lepsze... i z innym nastawieniem mój syn opuszcza przedszkole... cieszy się na następny dzień...

k'woli ścisłości... Curricullum, o którym pisałam to nie jakaś straszna rzecz i nie świadczy to o tym, że do nauki zmuszam... Nie jesteśmy w szkole, nie ma ławek, nie ma przymusu....jest zabawa.
To wytyczne dla mnie, żeby trzymać się pewnego rytmu, żeby było mi łatwiej organizować to wszystko. Jeśli napisałam, że w poniedziałek jest angielski, to nie znaczy, że kujemy słówka... Po prostu wprowadzamy angielską piosenkę, robimy domanowskie flashcards, itp. Są dni, gdzie wychodzi nam ze zabawy zupełnie coś innego, niż zamierzałam... W tym wszystkim liczy się spontan. Spontan w ramach pewnego planu. ;)

Pozdrawiam
Wkropka

5 komentarzy:

  1. ten rok to dla mnie psychologiczny rok odkryc siebie...
    chetnie zglebie kolejny
    dzieki :*

    OdpowiedzUsuń
  2. wiem, wiem qoopko! mysle o Was...
    vsl to bardzo ciekawy temat... poczytaj poczytaj, mi na wiele rzeczy otwarlo to oczy...
    trzymajcie sie ...

    OdpowiedzUsuń
  3. witaj, masz może jakieś materiały po polsku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Problem jest taki, że ten temat to w sumie świeżynka... Jest dużo publikacji angielskojęzycznych opartych na artykułach p. Silvermann i Golon. Niewiele znalazłam też w języku niemieckim, ale zwykle w oparciu o temat ADHD i autyzm, co w przypadku VSL łączone jest przez pojmowanie świata prawopółkulowo. To co udaje mi się zebrać to umieszczam tu na blogu. W internecie znajdziemy wiele artykulów, ale te zwykle powtarzają się. W miarę możliwości postaram się o opisanie własnych doświadczeń... Czasem opisuję to na odrębnym blogu o moich dzieciach...www.blogwkropki.blogspot.com - zakladka VSL

      Usuń
  4. Dziekuje za odpowiedz :-). Poczytam bloga. Pozdrawiam. Kasia

    OdpowiedzUsuń